MinaKushi (Happy end) rozdział drugi:
,,Powrót potwora z klasą”
Minęły dwa lata od wydarzeń dziejących się w pierwszym rozdziale,rok temu odbył się test na chunina i cała drużyna Minato zdała go śpiewająco,Kushinie też udało się zdać ten test teraz ma piętnaście lat i właśnie wybiera się do Konohy aby zdać test na Jounina...
Oczami Kushiny:
Właśnie szłam ze swoją drużyną do Konohy aby stać się Jouninem ,mój sensei w nas wierzy i mówi że powinniśmy to zdać!
Mam w drużynie dwóch bliskich mi przyjaciół Darka i Lighta.
Jeśli tego nie zdadzą to czeka ich niezły łomot dattebane !
-Hej Ruda !
-Czego chcesz dattebane ?
-Bo wiesz tacy przystojniacy jak my na pewno znajdą tam dużo fanek,jak myślisz,który z nas znajdzie ich więcej ja czy Dark ???
-Hmmm wiecie co ?
-Nooo ?
-Ja na waszym miejscu zaczęła bym się martwić tym czy zdacie ten test bo jak nie to w domu wydłubie wam oczy i już nikt was nie zechce dattebane !!!!
-Dobra,dobra już nic nie powiem :c.
-No i dziękuje niebiosom !
Po kilku godzinach drogi byliśmy na miejscu,mieliśmy poczekać na drużynę,która ma nas przywitać i ich byłego senseia z tego co wiemy jest to przyjaciel naszego mistrza...
Oczami Minato:
Wstałem o ósmej,miałem dziś z moją drużyną przywitać ludzi z Wiru...
Jak zwykle ogarnąłem poranną toaletę,przeczesałem lekko swoje bujne blond włosy i wyszedłem z domu,miałem pójść jeszcze po Mikoto i Fukagu,postanowiłem najpierw pójść po Fukagu z nim będzie mi łatwiej znieść okres Mikoto,który trwa osiem dni w tygodniu...
Po drodze zaczepiło mnie jak zwykle trochę dziewczyn,mój Sensei ciągle powtarza :
,,Znajdź sobie jakąś ładną dziewczynę w końcu masz spore powodzenie,zresztą masz je po mnie !”
I wtedy zaczyna monolog o tym jaki on jest przystojny i ile kobiet na niego leci ehh,jedynej dziewczyny,której się nie obawiam przynajmniej pod względem ,,podrywania” jest Mikoto ona to by mnie prędzej zbiła niż poderwała...
Nie wiem ja po prostu czuję że jeszcze nie znalazłem tej ,,drugiej połówki” jest też możliwość że dziewczyny mnie nie obchodzą bo wole chłopców ale wolał bym to wykluczyć.
Gdy już dotarłem pod dom Fukagu,zapukałem do drzwi jego domu.
Otworzyła jego mama.
-Dzień dobry jest Fukagu ?
-Witaj Minato tak jest już idzie.
-Dziękuje.
Gdy tak czekałem na nie go zacząłem bardziej przyglądać się ulicom na których mieszkają Uchihowie, nie źle tu mają no ale to w końcu elita jednak jak tu jestem zawsze mam złe przeczucia, nie wiem czemu...
-Hej Minato idziemy ?
-Tak pewnie,chodźmy po kobietę,której imienia nie wolno wymawiać,po tych słowach wybuchnęliśmy śmiechem.
Gdy szliśmy po Mikoto zaczęliśmy rozmawiać o starych czasach,w sumie to nie źle się zmieniliśmy:
Fukagu zaczął być weselszy no i leci na niego pół Konohy,ja spoważniałem no i na mnie leci drugie pół wioski :,) Mikoto za to zrobiła się trochę weselsza,bardziej nerwowa i muszę przyznać,że naprawdę wyładniała ma długie czarne włosy,wysportowaną sylwetkę i gdzieniegdzie stała się wypuklejsza,ale i tak jest straszna zastanawiałem się z Fukagu czy okres jej się w ogóle kończy.
Oczami Mikoto:
Wstałam o siódmej,ubrałam się ogarnęłam poranną toaletkę i nałożyłam delikatny makijaż,zeszłam na dół i zjadłam jakieś śniadanie,jutro test na Jounina musimy go zdać, a jak te tępaki nie zdadzą to ich zatłukę...
Po chwili ktoś zapukał do drzwi,wstałam i założyłam jeszcze opaskę Konohy po czym wyszłam.
-Hej głupki !
-Ahh jak zwykle jesteś taka miła.
-Tak wiem a teraz chodźmy pod bramę pewnie,ludzie z wiru już są ,macie się zachowywać dobrze żeby nie pomyśleli że jestem w grupie z głupkami...
-Dzięki !
-Proszę !
-Dobra chodźcie już...
Szliśmy właśnie w stronę bramy kiedy przed nami pojawił się Jiraya były mistrz mój i Fukagu,Minato nadal pracuje z mistrzem bo Sensei uważa że ten ma potencjał...
-Hej dzieciaki !
-Cześć mistrzu !
-Padniecie jak wam powiem !!!
-No ?
-Zdobyłem kolejne informacje do mojej książki!!!
-Zboczeniec !
Po około dziesięciu minutach byliśmy pod bramą a tam stała trójka dzieciaków w naszym wieku dwóch całkiem przystojnych chłopców i jedna ładna rudowłosa dziewczyna,jejku takich włosów nie widziałam dawno...
Podeszliśmy do nich nasi mistrzowie się zaczęli ściskać,po tym jakże czułym przywitaniu rudowłosa wyszła na przód.
Oczami Kushiny :
Po przywitaniu się naszych mistrzów wyszłam na przód i się przywitałam,patrzałam się na nich swoim zimnym i pewnym wzrokiem niech sobie nie myślą że będę łatwym przeciwnikiem:
-To jest Dark.
-A to jest Light.
-Ja nazywam się Kushina Uzumaki i jestem Jinhurikim Kyubiego,więc radze wam mnie nie denerwować...
-Kushina !!! Miałaś się miło przywitać !
-O co ci chodzi Dattebane niech się boją !
-Ehh.
Oczami Minato:
Po tym jak Kushina powiedziała że jest Jinhurikim dziewięcioogoniastego,wspomnienia sprzed dwóch od razu powróciły,jak to możliwe:
po pierwsze że taka chłopczyca stała się tak piękna,a po drugie ona była cicha i uważała się za potwora a teraz tak po prostu o tym mówi.
Nie wiem czemu ale te włosy siedziały mi w głowie przez dwa lata a teraz gdy stoi obok mnie nie mogę oderwać od nich oczu...
Gdy spojrzałem się na resztę zauważyłem że chyba mieli podobną reakcje do mojej,podczas naszych rozmyśleń rudowłosa kłóciła się ze swoim mistrzem,w sumie to przypominała ona Mikoto...
Oczami Kushiny:
Po mojej sprzeczce z Senseiem jeszcze raz się na nich spojrzałam i uśmiechnęłam się szeroko:
-Tak jak mówiłam radze wam mnie nie denerwować i tak przy okazji ja nigdy się nie poddaje dattebane !!!!

